21 czerwca 2025 / sztuka
Pinault: sztuka swojego czasu
Dawny budynek giełdy papierów wartościowych w Paryżu. Wychodzę z domu z zamiarem dotarcia tam autobusami, w ramach oszczędności. Jest upał, z nieba leje się żar, nie ma w ogóle wiatru. W autobusie nie działa klimatyzacja, zepsuła się, powiada szofer. Wysiadamy z przyjacielem niedaleko naszego celu, ale trzeba trochę podejść, wciąż w upale. Po drodze siadamy w kafejce, co by się napić i żeby było zimne. Zmęczonym wzrokiem patrzymy na domy naprzeciwko, z któregoś okna wystaje biała rura od klimatyzatora. Dziwny widok, ale chyba wskazuje nam najkrótszą drogę.
Naszym celem jest Bourse de Commerce, gdzie francuski biznesmen miliarder założył muzeum sztuki nowoczesnej, „sztuki swojego czasu”, jak ją określa.
Jest to przepiękne miejsce. Wnętrze starego budynku zostało odnowione, freski odmalowane, mury wyczyszczone, a że pierwotnie była to giełda, musiały powstać praktyczne zmiany, które są dyskretne. Beton, metal, szkło, których prawie nie widać. Dodane balkony zlewają się ze starymi ścianami. I kolekcja tam dziś wystawiona jest niewielka, nie męczy nerwowe „bieganie wolnym krokiem” między oglądającymi, gdyż nie ma tłoku w przestrzennych salach. Na dole wielki okrągły basen pełen niebieskiej wody, w której odbija się niebo prześwitujące przez oszkloną kopułę muzeum. Na powierzchni pływają talerze, zderzając się od czasu do czasu, a woda przewodzi ten kojący uszy dźwięk – to dzieło słynnego kompozytora, artysty wizualnego, urodzonego w 1961 roku Céleste’a Boursier-Mougenot, znanego ze swoich wyjątkowych instalacji.
Jeśli chodzi o samego Pinault, można o nim (i o jego ojcu) znaleźć wszystkie informacje w internecie. Natomiast ja pamiętam go głównie z akcji ratowania słynnej włoskiej firmy Gucci, gdy ta po raz kolejny upadała. Wykupił ją i zatrudnił na stanowisku głównego stylisty nikomu nieznanego Toma Forda… Ale to się nadaje na oddzielną opowieść.
Basen z grającymi talerzami
Rura od klimatyzacji wskazuje nam drogę
Kolejka przed dawną giełdą
Na wystawie między innymi Georges Baselitz, ekspresjonista niemiecki, ur. 1938
Dawna Bourse de Commerce to dziś przepiękne miejsce