31 stycznia 2023 / jedzenie
Menu niezwykłe urodzinowe
Czarowny świat bajki, zamek, drzewa, jezioro, a nad wszystkim unosi się duch wicehrabiego de Bragelonne lub też d’Artagnana (duży wybór unoszących się duchów, bo i duży świat marzeń). To domostwo Alexandra Dumasa, na wysepce stoi jeszcze mały zameczek do pracy. Nieco powyżej, na wzgórzach miasteczko Marly-le-Roi, zaułki, uliczki, a w nich Japończyk, kucharz cudowny i żona, ekspertka od alkoholi - zna wszystkie wina i armaniaki, i koniaki i potrafi doradzić jak należy, aby gość przeżył ulotne, pełne emocji chwile towarzyszące otarciu się o absolut (smakowy). Restauracja LE VILLAGE, 3 Grande Rue, 78160 Marly-le-Roi.
Przystawka: w przezroczystym, chyba ryżowym cieście kawałek homara plus pół plasterka foie gras (w dawnej polskiej literaturze pasztet z gęsich wątróbek, ja, pokolenie powojenne, zanim nie skosztowałam tego we Francji, nie wiedziałam o co chodzi), obok drugie pół foie gras, oprócz tego jarzynki, kwiatuszki, wszystko ma inny intensywny smak, vinaigrette w formie majonezowych kropel (dziki człowiek, czyli ja, myślał, że to majonez, a to tymczasem sos vinaigrette, podwójny szok!)
Przerwa, potem:
Na czarnym talerzu zielony prusz to po włosku GRANITA (polski chyba woli zapożyczenia z włoskiego niż z francuskiego, patrz: benzyna, autostrada itd) – to LODY, mają konsystencję sorbetu, ale lód jest kruszony i granita jest z selera. Intensywny lodowaty smak selera, przepyszne.
Przerwa, potem:
Ryba, gruby kawał, szklista, a skórka zgrilowana, na niej kawałek homara i chyba jeszcze nóżka ośmiornicy, wszystko pływa w gorącym ciemnozielonym rosole o intensywnym smaku kury, trochę chrzan, trochę kolendra, boski zestaw w każdym razie.
Wołowina z Kobe w dwóch postaciach: jako befsztyk i jako mielonka, maleńki mielony kotlecik w kształcie opiekanej kulki, odpowiednio przyprawiony, delikatny jak pianka (im delikatniejsza konsystencja potrawy, tym silniejszy smak. Zaskakujące). Obok sałatka z takich grzybków, które przypominają mi psie, ale nie są psie, tylko jakieś psie tamtejsze, o intensywnym grzybim smaku.
No i kawa i desery, takie drobiazgi do kawy to już jak u nas.
Château de Monte-Cristo, czyli dom Alexandra Dumasa
Przystawka
Lody selerowe
Kawał ryby
Wołowina w dwóch postaciach