27 lipca 2022 / sztuka, zwierzęta
Pieski pierwszoplanowe
Zaczęło się od ślicznego brązowego pieska. Kiedy mówi się o tym znanym obrazie, nikt nigdy nie wymienia pieska, jamniczkowatego, w pewien sposób przecież znajdującego się na pierwszym planie. Miałam dużo kontaktów z niezwykle sprytnymi jamnikami. Przyjaciółka mieszkająca w Hamburgu miała kiedyś jamnika ostrowłosego, był bardzo zadziorny, ale miał poczucie humoru. Inna przyjaciółka miała długowłosego, nazywał się Ajax od tej drużyny piłki nożnej. Był wyjątkowo, jak to się mówi, rasowy oraz zadbany. Ja miałam Zuzkę, kupioną na nabrzeżu Sekwany w sklepie, który sprzedawał różne zwierzęce i roślinne rzeczy i pobocznie handlował zwierzętami, wzięłam pieska ad hoc, głównie dlatego, że wyglądał nędznie i biednie.
A tu ten piesek brązowy. Przez Georgesa Seurata. Na dużym dziwnym obrazie ten piesek. Seurat mógł malować do woli, bo nie musiał zarabiać na życie, dzięki bogatemu ojcu. Malował z upodobania, był bardzo pracowity. Podczas dwóch lat, które spędził w Akademii Sztuk Pięknych w Paryżu, zainteresował się teorią postrzegania kolorów i światła. Rozmieszczał pracowicie plamki i punkciki na płótnie, zakładając, że kolor sam w sobie nie istnieje, że powstaje w oku pod wpływem kolorów, które go otaczają. Stawiał więc te swoje punkciki, oczekując, że resztę zrobi sam widz. Dzięki temu pewnie jego obrazy żyją dziwnym, tajemniczym życiem i posiadają sugestywną głębię.
Obok obrazu z pieskiem, który nazywa się „Kąpiel w Asnières” i ma dwa metry na trzy, powinien wisieć drugi, równie wielki i podobnie namalowany obraz Seurata „Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte”. Bo na tę wyspę patrzą kąpiący się w Asnières. Ci z nabrzeża Asnières patrzą na tych z parku w Grande Jatte, a ci z parku w Grande Jatte… itd.
Niestety każdy z tych obrazów wisi gdzie indziej, a szkoda. „Kąpiel” można obejrzeć w National Gallery w Londynie, a „Grande Jatte” w Chicago.
Więc pozostańmy przy piesku.
Kąpiel w Asnières
Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte
Zuzka